Noc Muzeów była także w zabytkowej chacie w Silnie

Dodane: 2026-05-18

Za nami wyjątkowa noc – Europejska Noc Muzeów. Do akcji przyłączył się także Gminny Ośrodek Kultury w Chojnicach, zapraszając mieszkańców do zabytkowej chaty podcieniowej w Silnie w sobotę 16 maja. Tym razem spotkanie poświęcone było owczej wełnie i temu, co można z niej wyczarować.

Przewodniczką po świecie dawnych tradycji była Anna Przytarska – prawdziwa skarbnica wiedzy o rękodziele i dawnym życiu. Pani Ania opowiadała o tym, jak nauczyła się prząść, skąd bierze owcze runo i jak wyglądały jej początki. A te – jak sama przyznała – nie były łatwe. Pierwsza przędza nadawała się podobno głównie na pięty skarpet do gumofilców… Dziś jednak efekty jej pracy robią ogromne wrażenie, o czym najlepiej świadczy własnoręcznie wykonany sweter, który zaprezentowała uczestnikom spotkania.

Była też solidna dawka wiedzy – można było dowiedzieć się, czym różni się wrzeciono od kołowrotka, do czego służy kądziel i jak wygląda cały proces obróbki wełny. Od strzyżenia owiec, przez czyszczenie i gremplowanie, aż po przędzenie, motanie i pranie gotowej włóczki. Nie zabrakło też ciekawostek o różnicach między przędzą lnianą a owczą. Najmłodsi także mieli swoją rolę do spełnienia. Do chaty, dzięki uprzejmości Parku Narodowego Bory Tucholskie, trafiła świeżo pozyskana wełna – prosto po ostrzyżeniu owiec świniarek – i to właśnie dzieci dostały zadanie jej oczyszczenia. Później niemal każdy chciał spróbować swoich sił przy kołowrotku, a niektórzy nawet przy tkaniu.

Było też trochę zwiedzania i opowieści o tym, jak dawniej wyglądało codzienne życie. Klimatu dodał występ pań z sileńskiego chóru, które zaśpiewały dwie pieśni religijne, nawiązując do tradycji majowych nabożeństw przy wiejskich kapliczkach. Wszyscy wspólnie podjęli też próbę odśpiewania „Prząśniczek” – i chyba nikogo nie trzeba przekonywać, dlaczego właśnie ten utwór idealnie wpisał się w klimat wydarzenia…

GOK Chojnice. Więcej zdjęć po klinięciu tutaj!

Tagi: