Sanepid zamknął stację krwiodawstwa w Chojnicach

Dodane: 2026-10-25

Jak wczoraj (24.10.2026) poinformowała TVP 3 Gdańsk, "...po kontroli Sanepidu Regionalne Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku zmuszone zostało do zamknięcia terenowej stacji krwiodawstwa w Chojnicach. Powodem decyzji był fatalny stan techniczny pomieszczeń, w których pobierano krew. Słupskie Centrum Krwiodawstwa chciałoby jak najszybciej ponownie uruchomić terenowy oddział. Nie ma jednak pieniędzy na jego remont". Więcej w artykule ze strony TVP 3 Gdańsk.

Oddział terenowy w Chojnicach jest dla Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsku niezwykle ważną placówką, przyjmuje bowiem dawców z dwóch powiatów: chojnickiego i człuchowskiego, i z aż 12 okolicznych gmin. Prawdopodobnie to właśnie olbrzymia liczba dawców spowodowała, że wykorzystywane intensywnie pomieszczenia są w fatalnym stanie technicznym. Potwierdziła to kontrola chojnickiego Sanepidu. 

- Stwierdziliśmy nieprawidłowości natury technicznej, których nie da się usunąć z dnia na dzień, i po kontakcie z panią dyrektor Centrum w Słupsku ustaliliśmy zamknięcie obiektu na okres miesiąca w celu usunięcia tych nieprawidłowości - Justyna Pilarek, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Chojnicach. 

Zamknięcie na miesiąc oddziału terenowego w Chojnicach sprawy niestety nie załatwia. Regionalne Centrum Krwiodawstwa w Słupsku, które wynajmuje od szpitala w Chojnicach pomieszczenia na funkcjonowanie oddziału terenowego, nie ma bowiem pieniędzy na gruntowny remont nieswoich pomieszczeń. 
Dyrektor Regionalnego Centrum w Słupsku zapewnia, że szuka sposobu na uratowanie oddziału terenowego w Chojnicach. 

- Terenowy Oddział w Chojnicach jest bardzo ważnym miejscem na mapie powiatu chojnickiego. Ponad pięć tysięcy osób rocznie oddaje w nim krew, co stanowi tak naprawdę ¼ wszystkich donacji pobieranych przez Centrum Krwiodawstwa w Słupsku. Zwrócimy się o pomoc do samorządowców powiatu chojnickiego z prośbą o wsparcie w wyremontowaniu pomieszczeń terenowego oddziału, tak aby krwiodawcy mogli oddawać krew w jak najlepszych warunkach - Małgorzata Gradziuk, p.o. dyrektor Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Słupsk.

Mieszkańcy Chojnic zgodni są, że trzeba zrobić wszystko, aby oddział terenowy w Chojnicach utrzymać. Biorąc pod uwagę milionowe nakłady na służbę zdrowia, 30 tysięcy złotoch potrzebne na remont pomieszczeń w Chojnicach wydaje się sumą niewielką. Słupskie Centrum nie ma jednak potrzebnych na remont środków. Z powodu nieterminowego płacenia za krew przez szpitale, a także coraz mniejszej liczny dawców, słupskie centrum przyniosło w ubiegłym roku około 2 mln złotych strat. 

TVP 3 Gdańsk. W artykule screen z nagrania Panoramy.

Tagi: