Dodane: 2021-06-23
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach szczegółowo ustalają przyczyny i okoliczności pożaru, do którego doszło wczoraj (22.06) wieczorem na terenie zakładu produkującego różnego rodzaju jednostki pływające.
Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach około godziny 18.00 otrzymał zgłoszenie o pożarze w Klawkowie. Natychmiast skierował we wskazane miejsce policjantów. Funkcjonariusze zabezpieczali miejsce pożaru oraz blokowali drogę wojewódzką nr 235, gdzie trwała akcja gaśnicza, by ułatwić dojazd jednostkom Straży Pożarnej oraz umożliwić przemieszczanie się pomiędzy punktami czerpania wody, a miejscem pożaru, a także ze względu na wysokie zadymienie powstałe od spalania się materiałów wykorzystywanych do produkcji i związków chemicznych, co mogło przyczynić się do stworzenia zagrożenia zarówno dla zdrowia, jak i bezpieczeństwa w ruchu drogowym.
Dzięki skutecznemu działaniu służb udało się powstrzymać pożar, aby nie rozprzestrzenił się na inne budynki. Na szczęście nikt nie ucierpiał w wyniku tego zdarzenia.
Po zakończeniu kilkugodzinnej trudnej akcji gaśniczej podjęto wstępne czynności procesowe na miejscu zdarzenia. Dzisiaj (23.06) od rana grupa dochodzeniowo-śledcza kontynuuje pracę i przeprowadza szczegółowe oględziny wspólnie z powołanym biegłym z dziedziny pożarnictwa. Ich ustalenia będą pomocne w ustaleniu przyczyn i okoliczności tego pożaru.
Tekst i zdjęcie - KPP Chojnice.
Aktualizacja z 23.06.2021. Jedna z mieszkanek powiatu chojnickiego założyła dziś (23.06) w Internecie na pomagam.pl zbiórkę z datkami pieniężnymi na wsparcie odbudowy zniszczonego w pożarze zakładu pp. Gańcza. Tak autorka akcji zachęca do wpłat:
"Nie wiadomo jak wielkie są straty, ale pewne jest jedno... Są one ogromne. Hala, w której produkowane były łodzie, spłonęła... Zawalił się dach... Dym, który przez kilka godzin unosił się w powietrzu zniszczył elewację domu, który stał kilkanaście metrów od płonącej hali. Dlaczego proszę o pomoc dla właścicieli zakładu? Dlatego, że są to dobrzy ludzie. Oddani. Pomocni. Są to osoby, które przez całe swoje życie ciężko pracowali na to, co w jednej chwili stracili. Kwota, o którą proszę, nie jest wielka w porównaniu do strat, które ponieśli, ale chciałabym bardzo, żeby w obliczu tego nieszczęścia wiedzieli, że nie zostają sami i mogą liczyć na dobro innych. Mam nadzieję, że znajdą się wśród Was, drodzy Państwo, osoby które zechcą pomóc. Pamiętajmy, że dobro powraca zawsze ze zdwojoną siłą."