Elektroniczne papierosy wśród młodych - pierwszy krok do uzależnienia od nikotyny

Dodane: 2022-03-07

Jednoznacznie wykazano, że tradycyjne papierosy przyczyniają się do rozwoju nowotworów. - Obecnie pojawia się coraz więcej danych, które wskazują na potencjalną szkodliwość również elektronicznych papierosów - mówi dla pulsmedycyny.pl psycholog Magdalena Cedzyńska z NIO-PIB.

Jej zdaniem młode osoby, które palą e-papierosy, w przyszłości z dużym prawdopodobieństwem sięgną po tradycyjne wyroby tytoniowe. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) uznała dym tytoniowy za kancerogen najwyższej klasy, co jednoznacznie wskazuje, iż jest on rakotwórczy dla ludzi.

Palenie papierosów - 15 nowotworów na własną prośbę

Wykazano, że palenie papierosów może doprowadzić do rozwoju 15 nowotworów. Ryzyko przypisane do palenia jest największe w raku płuca, nowotworach głowy i szyi oraz raku pęcherza moczowego. - Palenie papierosów powszechnie jest kojarzone z rakiem płuca i rzeczywiście ten nowotwór występuje prawie wyłącznie u palaczy. Ryzyko przypisane u mężczyzn palących papierosy wynosi ok. 95 proc., a u kobiet sięgających po tytoń ok. 75 proc. Oznacza to, że wśród mężczyzn chorujących na nowotwór płuca ok. 95 proc. stanowią palacze papierosów, a wśród kobiet ok. 75 proc. - precyzuje Magdalena Cedzyńska.

Przypomina, że w Polsce rak płuca jest najczęstszym nowotworem wśród mężczyzn, który powoduje też najwięcej zgonów w tej populacji. Ekspertka zauważa jednak, że obecnie obserwuje się mniejszą liczbę zachorowań na raka płuca, co jest wynikiem prowadzonych w latach 80.-90. XX w. kampanii antynikotynowych. Skłoniły one część mężczyzn do rzucenia nałogu palenia.

Z kolei wśród kobiet w Polsce rak płuca znajduje się na drugim miejscu pod względem częstości występowania (za rakiem piersi). Jednak już od ponad 10 lat stanowi on pierwszą przyczynę zgonów spowodowanych chorobą nowotworową. U osób palących papierosy mogą też rozwinąć się nowotwory głowy i szyi (m.in. krtani, przełyku, gardła, jamy ustnej, ślinianek).

- Przypadków tych nowotworów nie jest tak dużo, jak raka płuca, ale obserwujemy trend rosnący - zwraca uwagę Magdalena Cedzyńska. Palacze są w znacznym stopniu narażeni również na rozwój raka pęcherza moczowego. - Onkolodzy z naszego instytutu mówią, że rzadko rozpoznają ten nowotwór u pacjenta, który nie pali lub nie palił - dodaje specjalistka. Nowotworami związanymi z paleniem papierosów są także m.in.: rak trzustki, żołądka, miedniczek nerkowych czy szyjki macicy.

Potencjał rakotwórczy e-papierosów wciąż badany

Elektroniczne papierosy często są przedstawiane jako zdrowsza alternatywa tych tradycyjnych. Jednym z argumentów, mających przemawiać za ich mniejszą szkodliwością, jest to, że zawierają mniej substancji toksycznych niż tradycyjne wyroby tytoniowe. Jak jednak podkreśla Magdalena Cedzyńska, na temat e-papierosów, w tym ich wpływu na zdrowie, wciąż jeszcze niewiele wiadomo.

- Jak wspomniałam, by na poziomie populacyjnym doświadczyć rakotwórczego działania danego czynnika, trzeba być eksponowanym na niego przez wiele, nawet 25 lat, a papierosy elektroniczne nie są jeszcze tak długo na polskim rynku. W związku z tym nie możemy jeszcze obserwować konsekwencji zdrowotnych u użytkowników e-papierosów, np. w postaci nowotworów. Z całą pewnością potrzebujemy więcej lat badań dotyczących potencjału rakotwórczego e-papierosów - przekonuje ekspertka. Zaznacza przy tym, że obecnie pojawia się coraz więcej danych, które wskazują na ich potencjalną szkodliwość.

- Wykazano już w badaniach potencjalnie negatywny wpływ e-papierosów na rozwój nowotworów głowy i szyi. Co prawda, nie ma jeszcze twardych, jednoznacznych dowodów, które wskazywałyby na potencjał rakotwórczy elektronicznych papierosów, ale są już ku temu pewne przesłanki.


Istotna siła uzależnienia

Elektroniczne papierosy faktycznie mają mniejsze stężenia różnych substancji niż tradycyjne papierosy. - Jeśli nawet mają mniej toksycznych substancji, to wciąż są szkodliwe - tłumaczy Magdalena Cedzyńska i dodaje, że o ich szkodliwości należy mówić nie w porównaniu z tradycyjnymi wyrobami tytoniowymi, lecz rozpatrując je jako osobny produkt. - Elektroniczne papierosy z całą pewnością uzależniają, ponieważ nikotyna ma duży potencjał uzależniający. Jeśli więc ktoś chce rzucać palenie z pomocą elektronicznych papierosów, to lepiej zastosować farmakoterapię, która jest przebadana, skuteczna i bezpieczna - dodaje.

Z punktu widzenia zdrowia publicznego, elektroniczne papierosy stanowią więc duże zagrożenie, szczególnie dla młodzieży, wśród której są bardzo modne. - Młode osoby, słysząc, że e-papierosy są zdrowsze, sięgają po nie, bo uważają, że to lepsza alternatywa. Jednak elektroniczny papieros to zawsze pierwszy krok do tego, żeby z czasem zacząć stosować tradycyjne papierosy. Paląc e-papierosy, uzależniamy się od nikotyny i szukamy potem różnych form dostarczania tej substancji. To prawie zawsze kończy się przejściem na tradycyjne papierosy - podsumowuje ekspertka

Monika Majewska/InfoWire.pl.

Tagi: