Najprawdopodobniej epopeja pt. „Co zrobić z gmachem b. siedziby PKO” dobiega końca, choć zakładu, czy uzgodnienia jego właścicieli, czyli Powiatu, Gminy i Miasta, ws. docelowego wykorzystania zmaterializują się – nie przyjęlibyśmy. Jak przekazaliśmy w relacji z konferencji prasowej starosty Marka Szczepańskiego, włodarze Powiatu i Gminy byli skłonni wykupić udziały Miasta i zagospodarować część miejską. Jednak Miasto jest zainteresowane adaptacją swojej części na pomieszczenia biurowe. Przeniosą się tam biura z b.szpitala wynajmowane tamże przez Miasto.
Epopeja rozpoczęła się w 2020 roku, kiedy to trzy samorządy za ok. 1,5 mln zł wykupiły od PKO gmach przy ul. Kościerskiej, by tamże po adaptacji przenieść z ul. Przemysłowej Warsztaty Terapii Zajęciowej. Powstała za ok. 150 tys. zł dokumentacja projektowa adaptacji, ale trafiła na półkę, gdyż udziałowcy doszli do wniosku, że jej realizacja byłaby za droga. Każda z trzech Rad przegłosowała uchwały o zgodzie na sprzedaż swych udziałów, choć w trakcie debat dyskutowano m.in. nad propozycją właściciela Chojnice TV Jerzego Erdmana, by w części parterowej b.siedziby PKO ulokować oddział Muzeum Historyczno-Regionalnego (więcej o niej tutaj). Jednak w przetargach na sprzedaż nieruchomości (były trzy) nie znaleziono nowego właściciela, więc powstała koncepcja wykorzystania gmachu na własne cele. Gmina zdecydowała się przenieść tam siedzibę Gminnego Ośrodka Kultury; a Powiat zamierza nie tylko umieścić tam część Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, ale także swoje archiwum (będzie wspólne dla 3 samorządów).
Koncepcja władz miasta została przedstawiona na czwartkowej (17.09) konferencji prasowej. Część miejska obejmuje 11 pomieszczeń, które mają razem ok. 230 m2 powierzchni. Ta część będzie remontowana na koszt miasta, natomiast części wspólne, jak sala operacyjna z kasami, klatki schodowe i piwnice, a także instalacje, elewacja i dach, będą wspólnie remontowane.
- Słabością tego obiektu jest parking na dwadzieścia kilka samochodów. Jeżeli tam będą elementy PCPR-u, Gminny Ośrodek Kultury i coś, co my tam wprowadzimy, to ten parking będzie niewystarczający. Jest obok działka, którą można kupić. Negocjowałem ją dla pana Marka Wiligały, który odstąpił od zakupu. Ale koszt zakupu tej działki jest w granicach 600 tys. zł plus budowa parkingu drugie 600 tys. zł, i razem jest 1,2 mln zł – zauważył burmistrz Arseniusz Finster.
Do b.PKO ma przenieść się Wydział Ochrony Środowiska UM Chojnice, który zajmuje ok. 200 m2 w kompleksie poszpitalnym, którego właścicielem jest firma PB Górski. Niezbędne środki na adaptację miejskiej oraz wspólnych części burmistrz szacuje na kilka milionów. Ma koncepcję gdzie je znaleźć.
- Będę musiał znaleźć pieniądze na b.PKO BP, ale mam budować świetlicę na ul. Jedności. Wszystkiego nie da się zrobić. Dlatego trzeba tak zaprojektować działania, nie żeby wszystkich zadowolić. To nie o to chodzi, ale priorytetem są drogi osiedlowe. (…) Jeżeli rozpocznę budowę I etapu ulic na osiedlu Kolejarz i rozpocznę adaptację pomieszczeń dla nas w budynku b.PKO BP, to nie wiem, czy utrzymam możliwość rozpoczęcia budowy świetlicy na ul. Jedności. Co jest ważniejsze dla osiedla? Czy drogi, czy świetlica? Takie pytanie postawimy na zarządzie osiedla i poprosimy o odpowiedź. (…) Ja państwu starałem się uzmysłowić, że jak pan prezydent nie otworzy swojego pióra i nie podpisze tej ustawy (Red. – prawdopodobnie ws. podatku od zysków dla koncernów paliwowych), to doprowadzi do wybuchu inflacji, która spowoduje wzrost kosztów pieniądza i brak możliwości w ogóle korzystania z kredytu. W takiej jesteśmy sytuacji – dodał burmistrz Chojnic.
Opracowano na podstawie nagrania video zrealizowanego przez portal chojnice com na zlecenie UM Chojnice. Na naszym zdjęciu b. sala kasowa w PKO przy ul. Kościerskiej.